Zegar legislacyjny dla branży opakowaniowej i spożywczej tyka coraz szybciej. To, co jeszcze kilka lat temu uznawano za domenę analiz laboratoryjnych, dziś staje się fundamentem bezpieczeństwa biznesowego i operacyjnego. Nowe regulacje PPWR wymuszają przyjęcie strategii, bez której trudno wyobrazić sobie stabilne wprowadzanie produktów do obrotu na jednolitym rynku unijnym.
Już 12 sierpnia 2026 roku w życie wejdą nowe, restrykcyjne wymogi środowiskowe stawiane przez PPWR, obejmujące pełny cykl życia wszelkich rodzajów opakowań oraz powstałych z nich odpadów. Regulacje wprowadzają kompleksowe ramy dla rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP), mechanizmy zapobiegania powstawaniu odpadów opakowaniowych, a także precyzyjne wytyczne dotyczące ich selektywnego zbierania, przetwarzania i recyklingu. Zawierają także niepozorną klauzulę generalną, która obejmuje m. in. mikroplastiki.
Co prawo uznaje za mikroplastik?
Fundamentem tego niepokoju jest obowiązująca już pozycja 78 w załączniku XVII do rozporządzenia (WE) nr 1907/2006 – tzw. rozporządzenia REACH. To właśnie ten przepis wprowadził do obiegu prawnego pojęcie syntetycznych polimerów stałych, potocznie znanych jako mikroplastik, i postawił przed rynkiem ambitny cel – eliminację celowo dodawanych stałych drobinek polimerowych.
Definicja mikroplastiku obejmuje syntetyczne polimery stałe (a więc ciekłe polimery nie są w zakresie definicji), nierozpuszczalne, o rozmiarze ≤ 5 mm (cząstki, granulki, pyły, itp.) oraz włókna o długości do 15 mm, o ile są bardzo cienkie (stosunek długości cząstek do ich średnicy wynosi > 3). Definicja jest spełniona, gdy polimer syntetyczny stanowi co najmniej 1% masy danej cząstki. Ponadto, jeśli polimer tworzy tylko warstwę na cząstce (np. otoczkę), to cała cząstka jest traktowana jako mikroplastik.
Warto podkreślić, że nie każdy polimer jest zakazany. Ustawodawca przewidział istotne wyłączenia dla substancji, które mimo swojej budowy nie wykazują negatywnego wpływu na środowisko w formie mikrocząstek. Z definicji wyłączone są polimery naturalne niezmodyfikowane chemicznie (np. celuloza, skrobia, chityna), biodegradowalne (które ulegają rozkładowi zgodnie z rygorystycznymi testami z Dodatku 15 do Rozporządzenia REACH), rozpuszczalne (zgodnie z Dodatkiem 16 do Rozporządzenia REACH) oraz takie, które nie są organiczne (nie posiadają żadnych atomów węgla w strukturze).
Dla producentów żywności kluczowe nie jest samo brzmienie zakazu, lecz precyzyjne zrozumienie jego granic. Dla pozostałych polimerów najważniejszym rozróżnieniem pozostaje bowiem podział na mieszaniny i wyroby, uzupełniony o system tzw. wyłączeń warunkowych. Punkt 5 pozycji 78 REACH zawiera katalog sytuacji, w których mikroplastik – mimo że nim pozostaje – może legalnie funkcjonować w obrocie. Po pierwsze, zakaz nie obejmuje substancji oddzielanych przy zastosowaniu środków technicznych (pkt 5 lit. a). Po drugie – co kluczowe dla druku – prawo dostrzega sytuacje, gdy właściwości fizyczne mikrocząstek zostają trwale zmienione, np. poprzez utwardzenie farby (pkt 5 lit. b). Wreszcie, wyłączone są cząstki trwale zamknięte w stałej formie (pkt 5 lit. c), co pozwala traktować gotowe butelki czy folie jako bezpieczne „wyroby”.
Klasycznym przykładem są tu farby, lakiery czy kleje. W puszce mogą one zawierać mikroplastik, ale po naniesieniu na folię i utwardzeniu, tworzą jednolitą powłokę, tracąc postać drobinek. Dzięki temu gotowe materiały przeznaczone do kontaktu z żywnością, takie jak butelki PET, tacki czy zadrukowane laminaty, REACH traktuje jako „wyroby”. Z punktu widzenia legislacyjnego oznacza to, że polimery tworzące ich strukturę są trwale związane, co stanowi swego rodzaju „bezpieczną przystań” dla producentów żywności.
Problem pojawia się jednak piętro niżej w łańcuchu dostaw. Farby, lakiery czy kleje, zanim zostaną naniesione na opakowanie, są klasyfikowane jako mieszaniny. Tu należy zwrócić uwagę na wyłączenie dotyczące użytkowania w obiektach przemysłowych. Ustawodawca europejski dopuszcza stosowanie takich substancji tam, gdzie ryzyko ich niekontrolowanego uwolnienia do środowiska jest minimalizowane poprzez środki techniczne lub gdzie substancja jest trwale zamknięta za pomocą środków technicznych przez cały okres końcowego zastosowania (pkt 6). Jeśli jednak zawierają one mikroplastik, ich stosowanie w procesie przemysłowym jest dozwolone jedynie pod warunkiem rygorystycznego dopełnienia obowiązków sprawozdawczych wobec Europejskiej Agencji Chemikaliów (ECHA).
Tu właśnie rodzi się odpowiedzialność producenta żywności. Choć sam nie wprowadza on mikroplastiku do obrotu, jego bezpieczeństwo operacyjne zależy od rzetelności dostawcy opakowań. Brak raportowania emisji przez drukarnię czy producenta laminatu może skutkować przerwaniem ciągłości dostaw lub zakwestionowaniem legalności procesu produkcji całego komponentu. Podkreślenia więc wymaga potrzeba wzajemnej komunikacji pomiędzy poszczególnymi podmiotami łańcucha wartości. Brak wiedzy o statusie raportowania mikroplastiku u poddostawcy stanowi ryzyko, którego nie da się jednoznacznie uniknąć przy wpisaniu w umowie ogólnej klauzuli o „zgodności z REACH i PPWR”.
Dodatki do żywności
Warto również zwrócić uwagę na specyficzną sytuację dodatków do żywności. Zgodnie z punktem 4 lit. b (iii) wspomnianej regulacji, dodatki wchodzące w zakres rozporządzenia 1333/2008 korzystają z wyłączenia od zakazu sprzedaży. Jest to jednak wyjątek warunkowy.
Producent dodatku do żywności zawierającego mikroplastik będzie musiał od 17 października 2026 r. dostarczyć szczegółowe instrukcje bezpiecznego stosowania (IFUD) i już od 17 października 2025 r. musi co roku raportować masę substancji wprowadzonej do obrotu.
Dla producenta żywności jakości oznacza to konieczność weryfikacji, czy dokumentacja surowcowa zawiera te specyficzne, wymagane prawem elementy.
PPWR a REACH – synergia czy przeciwieństwo?
Kolejnym elementem tej prawnej układanki jest artykuł 5 PPWR, kładący nacisk na minimalizację substancji budzących obawy, który wchodzi w synergię z ww. przepisami REACH. Przepis ten wprost zakazuje wprowadzania do obrotu opakowań, które zawierają substancje negatywnie wpływające na recykling lub bezpieczeństwo, czy np. będzie zawierające mikroplastiki, a te w preambule rozporządzenia już został wstępnie określony jako zagrożenie dla zdrowia ludzkiego.
Pozycja 78 w załączniku XVII do rozporządzenia (WE) nr 1907/2006 REACH nie obejmuje np. polimerów naturalnych (niezmodyfikowanych), a także posiadających zdefiniowane naukowe dowody dla biodegradowalności i rozpuszczalności w wodzie. Czy jednak one spełniają wymóg recyklingowalności PPWR? To zadanie dla działów R&D, by pogodzić te dwa reżimy prawne.
Podstawą dla podmiotów wprowadzających żywność do obrotu jest zaś ogólny nakaz jej bezpieczeństwa i czystości i wynikająca z tego odpowiedzialność prawna. Tworzy to łącznie nową rzeczywistość, w której ocena opakowania nie kończy się na jego funkcjonalności. Musimy patrzeć na nie przez pryzmat trwałości fizycznej, tzw. wear and tear. Jeśli bowiem powłoka barierowa lub nadruk, będące pierwotnie mieszaninami z mikroplastikiem, łuszczą się lub ścierają do wnętrza produktu, wyłączenie wynikające z „wyrobu” upada – właśnie z powodu synergii tych wszystkich regulacji. W takim scenariuszu mamy do czynienia już nie tylko z naruszeniem norm środowiskowych, ale przede wszystkim z naruszeniem ogólnego prawa żywnościowego (rozporządzenie 178/2002) w zakresie zanieczyszczenia fizycznego żywności.
Gdzie szukać ryzyka? Punkty krytyczne w łańcuchu dostaw
Zmapowanie obecności mikroplastiku w zakładzie wymaga spojrzenia na proces produkcji z czterech różnych perspektyw, z których każda niesie inny ładunek ryzyk prawnych:
- Gotowe wyroby: Zadrukowana folia, tacka czy butelka są traktowane jako wyroby, co oznacza brak zakazu ich wprowadzania do obrotu. Ryzyko z poziomu REACH jest tu niskie, jednak producenci żywności powinni skupić się na ich trwałości fizycznej (aspekt wear and tear), by uniknąć migracji cząstek do produktu.
- Chemia opakowaniowa (farby, lakiery, kleje): Tutaj sytuacja jest bardziej złożona. Jako surowce (mieszaniny) mogą one zawierać mikroplastik, ale ich stosowanie jest dozwolone w ramach tzw. derogacji dla zastosowań przemysłowych. Kluczowym obowiązkiem producenta żywności jest w tym przypadku audyt dostawcy – trzeba mieć pewność, że dopełnia on obowiązków sprawozdawczych wobec ECHA i dostarcza wymagane instrukcje bezpiecznego stosowania.
- Surowce techniczne (masterbatche i dodatki): Podobnie jak chemia opakowaniowa, masterbatche użyte do produkcji tworzywa podlegają pod obowiązek raportowania procesu. W tym punkcie strategiczne znaczenie mają deklaracje zgodności – należy wymagać od dostawców twardych potwierdzeń, że surowce te są wprowadzane do obrotu zgodnie z nowymi wymogami pozycji 78 REACH.
- Dodatki do żywności: To obszar najwyższego i najbardziej bezpośredniego ryzyka. Jeśli stosowane w zakładzie barwniki są klasyfikowane jako mikroplastik, producent żywności staje się podmiotem bezpośrednio odpowiedzialnym za posiadanie instrukcji bezpiecznego stosowania oraz raportowanie do ECHA. Tutaj wyłączenie od zakazu (wynikające z Rozporządzenia 1333/2008) jest ściśle uzależnione od dopełnienia tych formalności.
Bezpieczeństwo żywności – nadrzędny priorytet
Zgodnie z art. 14 Rozporządzenia (WE) nr 178/2002, żaden niebezpieczny środek spożywczy nie może być wprowadzony do obrotu. Obecność mikrocząstek polimerów, które mogłyby migrować z opakowania w sposób niezamierzony (np. w wyniku łuszczenia się nadruku), staje się zanieczyszczeniem fizycznym. Synergię tę domykają przepisy Rozporządzenia (WE) nr 1935/2004 – stanowiące, że materiały do kontaktu z żywnością nie mogą przenosić swoich składników do żywności w ilościach, które mogłyby zagrażać zdrowiu człowieka – oraz Rozporządzenie (WE) nr 2023/2006, które nakłada na producentów obowiązek rygorystycznej kontroli procesów, tak aby wykluczyć ryzyko zanieczyszczeń na każdym etapie.
Zderzenie tych przepisów z nadchodzącym PPWR tworzy nową rzeczywistość, w której ocena opakowania nie kończy się na jego funkcjonalności. Należy spojrzeć na nie przez pryzmat trwałości fizycznej, tzw. wear and tear. Jeśli powłoka barierowa ulega degradacji mechanicznej, wyłączenie wynikające z trwałego zamknięcia polimeru (z pkt 5 REACH) w obliczy ww. norm nie jest istotne, a producent może stanąć w obliczu naruszenia norm bezpieczeństwa żywności.
Rekomendacje dla przedsiębiorców
Jak zatem zarządzać tymi procesami, by prawo stało się narzędziem wspierającym biznes, a nie barierą? Kluczem jest zmiana podejścia do kontraktowania i audytów. W AJ LAW Partners rekomendujemy naszym Klientom wprowadzenie do umów z dostawcami precyzyjnych klauzul zobowiązujących do współpracy. Standardem staje się wymóg dostarczenia pełnego składu chemicznego lub potwierdzenia raportowania mikroplastiku w ciągu nawet 3 dni od zapytania. Taki rygor czasowy nie wynika z braku zaufania, lecz z wymogów pozycji 78 w załączniku XVII do rozporządzenia REACH – organy kontrolne dadzą przedsiębiorcy 30 dni na pełną odpowiedź. Bez szybkiej ścieżki informacji u dostawców, producent żywności pozostaje bezbronny wobec kontroli. Istotne będzie niezwłoczne dostarczanie aktualnych wyników badań i szczegółowych specyfikacji opakowań przez dostawców.
Podsumowując, regulacje dotyczące mikroplastiku to sygnał, że czas ogólnikowych deklaracji dobiegł końca. Mając na uwadze złotą zasadę bezpieczeństwa żywności i zakreślony już w preambułach mikroplastik jako potencjalne niebezpieczeństwo dla zdrowie, rynek wymaga od nas „śledczego” podejścia do każdego elementu opakowania. Pozycję marki buduje się dziś nie tylko na smaku produktu, ale przede wszystkim na dowodach jego bezpieczeństwa. W tej nowej, mikro-rzeczywistości, transparentność i współpraca są walutą, która powinna zapewnić spokój podczas kontroli.
Niniejszy artykuł przedstawia jedynie wybrane aspekty poruszanej tematyki. Zakres omawianych zagadnień jest znacznie szerszy i wymaga pogłębionej, specjalistycznej analizy. Informacje tu zawarte mają charakter ogólny i edukacyjny — nie stanowią porady prawnej ani opinii prawnej w rozumieniu obowiązujących przepisów. Każdy przypadek wymaga indywidualnego podejścia, uwzględniającego specyfikę konkretnej sytuacji i tym właśnie zajmujemy się w AJ LAW.
Wszelkie przedstawione rekomendacje, komentarze oraz opracowania są chronione prawem i stanowią własność ich autora; nie mogą być kopiowane ani wykorzystywane w sposób sprzeczny z prawem lub przeznaczeniem.
W celu uzyskania wiążącej, dostosowanej do Państwa sytuacji porady rekomenduje się zawsze kontakt z profesjonalnym doradcą lub prawnikiem.
Kancelaria AJ LAW
office@ajlaw.pl
Edyta Oleszczuk-Romańska Radczyni prawna w AJ LAW Partners e.oleszczuk-romanska@ajlaw.pl